W latach 2020-2025 Polska zakontraktowała około 135 mld zł unijnego wsparcia na transformację energetyczną. Jak pokazuje nowa analiza Forum Energii "Miliardy, które trafiły do Polski. Podsumowanie unijnego finansowania transformacji energetycznej w latach 2020–2025", znacząca część tych środków trafiła do sektora elektroenergetycznego, a wśród największych beneficjentów znalazły się inwestycje w sieci energetyczne. To ważny sygnał dla operatorów, dostawców technologii oraz firm rozwijających rozwiązania smart grid.

 

Transformacja energetyczna w Polsce coraz częściej przestaje być ograniczana przez dostępność źródeł odnawialnych. Coraz większym wyzwaniem staje się infrastruktura, która musi umożliwić przyłączenie nowych instalacji oraz bezpieczne zarządzanie systemem z rosnącym udziałem OZE. Właśnie dlatego autorzy raportu zwracają uwagę na szczególną rolę inwestycji sieciowych w kolejnej fazie transformacji.

 

Sieci elektroenergetyczne znalazły się w centrum unijnego finansowania

Analiza pokazuje, że w latach 2020-2025 największa część wsparcia została skoncentrowana na dwóch obszarach: budynkach oraz sieciach elektroenergetycznych. W dalszej kolejności finansowanie trafiało m.in. do przemysłu, sieci gazowych i transportu. To odróżnia obecny etap transformacji od wcześniejszych lat, gdy główny nacisk kładziono przede wszystkim na budowę nowych źródeł wytwórczych. Dziś coraz większe znaczenie ma zdolność systemu do przyłączania nowych instalacji i zarządzania zmienną generacją energii.

Dla sektora smart grids oznacza to rosnące zapotrzebowanie na:

  • cyfryzację sieci,
  • automatykę sieciową,
  • inteligentne systemy pomiarowe,
  • rozwiązania zwiększające elastyczność systemu,
  • integrację magazynów energii i rozproszonych źródeł OZE.

 

Kolejny etap transformacji wymaga magazynów energii i elastyczności

Eksperci Forum Energii podkreślają, że dalszy rozwój odnawialnych źródeł energii będzie wymagał nie tylko rozbudowy sieci, ale również nowych źródeł elastyczności. Wśród kluczowych potrzeb wymieniono magazyny energii oraz rozwiązania pozwalające bilansować system elektroenergetyczny. To szczególnie istotne z perspektywy operatorów systemów dystrybucyjnych. Rosnąca liczba instalacji fotowoltaicznych, magazynów energii i odbiorców aktywnie uczestniczących w rynku energii będzie wymagała bardziej zaawansowanych narzędzi monitorowania i sterowania siecią. W praktyce oznacza to, że środki publiczne mogą odgrywać rolę katalizatora rozwoju inteligentnych sieci, zwłaszcza tam, gdzie projekty mają znaczenie systemowe, ale są trudniejsze do realizacji wyłącznie na zasadach rynkowych.

 

Skala potrzeb inwestycyjnych jest wielokrotnie większa

Choć 135 mld zł to rekordowa kwota wsparcia, autorzy raportu wskazują, że potrzeby inwestycyjne są znacznie większe. Zgodnie z założeniami polskiego Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu, nakłady niezbędne do realizacji transformacji energetycznej do 2040 r. wyniosą od 2,72 bln zł do 3,46 bln zł, zależnie od przyjętego scenariusza rozwoju. Oznacza to, że publiczne fundusze nie będą w stanie samodzielnie sfinansować transformacji. Ich podstawowym zadaniem powinno być ograniczanie ryzyka inwestycyjnego i uruchamianie projektów kluczowych dla funkcjonowania systemu elektroenergetycznego.

 

Nie tylko absorpcja środków, ale efekty dla systemu

Jednym z ważniejszych wniosków raportu jest potrzeba zmiany sposobu oceny wydatkowania funduszy publicznych. Zdaniem autorów sukces nie powinien być mierzony wyłącznie poziomem wykorzystania dostępnych środków, ale przede wszystkim wpływem inwestycji na modernizację systemu energetycznego.Z perspektywy branży smart grids oznacza to coraz większe znaczenie projektów, które zwiększają zdolność sieci do integracji OZE, poprawiają elastyczność i umożliwiają aktywne zarządzanie energią. Właśnie te obszary będą decydowały o skuteczności transformacji w kolejnych latach.

 

Źródło: Forum Energii; fot. freeimage_Ivan_Prole