Planowane zmiany dotyczące systemów pomiarowych energii elektrycznej budzą zastrzeżenia Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Zdaniem organu nadzorczego częstotliwość zbierania danych przez liczniki zdalnego odczytu może być na tyle wysoka, że pozwoli na odtworzenie codziennych aktywności odbiorców energii. To ważny sygnał nie tylko dla konsumentów, ale także dla operatorów systemów dystrybucyjnych, dostawców technologii oraz instytucji odpowiedzialnych za rozwój inteligentnych sieci energetycznych.
UODO zwraca uwagę na ryzyko nadmiernego gromadzenia danych
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski przekazał Ministrowi Energii uwagi do projektu zmieniającego rozporządzenie w sprawie systemu pomiarowego. Kluczowe zastrzeżenia dotyczą zakresu oraz częstotliwości zbierania danych przez liczniki zdalnego odczytu. Według projektu urządzenia miałyby rejestrować wybrane parametry elektryczne nie rzadziej niż co sekundę. W praktyce oznaczałoby to pozyskiwanie bardzo szczegółowych informacji o sposobie korzystania z energii w gospodarstwach domowych. Zdaniem UODO tak wysoka częstotliwość pomiarów może prowadzić do tworzenia szczegółowych profili użytkowników i ustalania ich codziennych zwyczajów. Organ nadzorczy zwraca uwagę, że analiza danych o zużyciu energii może pozwalać na określenie między innymi godzin aktywności mieszkańców, ich obecności w domu czy sposobu korzystania z poszczególnych urządzeń elektrycznych. W efekcie dane techniczne zaczynają nabierać charakteru danych osobowych o wysokiej wartości informacyjnej.
Czy pomiar co sekundę jest rzeczywiście konieczny?
Jednym z głównych pytań postawionych przez UODO jest to, czy zakładane cele regulacji wymagają aż tak szczegółowego pomiaru i rejestracji danych. Prezes Urzędu wskazuje na konieczność przeprowadzenia analizy zgodnej z zasadą minimalizacji danych wynikającą z RODO. Zgodnie z tą zasadą zakres zbieranych informacji powinien być ograniczony do minimum niezbędnego do realizacji określonego celu. Organ nadzorczy oczekuje odpowiedzi na pytanie, czy podobne efekty nie mogłyby zostać osiągnięte za pomocą mniej inwazyjnych rozwiązań, szczególnie w przypadku odbiorców niekorzystających z taryf dynamicznych.
W opinii UODO szczególnej oceny wymaga również zasadność rejestrowania parametrów napięcia, prądu i mocy z tak wysoką częstotliwością. Dlatego urząd wskazuje na potrzebę przeprowadzenia testu prywatności oraz oceny skutków dla ochrony danych jeszcze na etapie procesu legislacyjnego.
Problem dotyczy nie tylko prywatności, ale także praw konsumentów
W przesłanych uwagach UODO zwrócił uwagę również na sposób prezentacji danych przez liczniki zdalnego odczytu. Zdaniem urzędu projekt pomija część wymagań wynikających z obowiązujących przepisów dotyczących urządzeń pomiarowych. W praktyce może to oznaczać, że użytkownik nie będzie mógł w prosty i przejrzysty sposób odczytać danych dotyczących własnego zużycia energii bez korzystania z dodatkowych instrukcji lub narzędzi. Według organu nadzorczego takie rozwiązanie ogranicza transparentność działania systemu pomiarowego oraz utrudnia odbiorcom dostęp do danych stanowiących podstawę rozliczeń za energię elektryczną.
UODO podkreśla, że konsumenci powinni mieć możliwość samodzielnego i bezpośredniego odczytu parametrów prezentowanych przez urządzenie. Tymczasem projektowane rozwiązania mogą utrudniać korzystanie z tego prawa.
Inteligentne sieci potrzebują danych, ale także zaufania
Rozwój liczników zdalnego odczytu jest jednym z fundamentów transformacji energetycznej. Dane pomiarowe umożliwiają lepsze zarządzanie siecią, rozwój usług elastyczności, taryf dynamicznych oraz bardziej efektywne wykorzystanie energii. Bez nowoczesnych systemów pomiarowych trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie inteligentnych sieci elektroenergetycznych. Jednocześnie coraz bardziej szczegółowe dane zwiększają odpowiedzialność podmiotów, które je przetwarzają. Im większa dokładność pomiarów, tym większa możliwość wyciągania wniosków dotyczących zachowań użytkowników. Dlatego równowaga pomiędzy potrzebami systemu energetycznego a ochroną prywatności staje się jednym z najważniejszych wyzwań cyfrowej transformacji sektora energii.
Uwagi zgłoszone przez Prezesa UODO nie kwestionują samej idei inteligentnego opomiarowania. Wskazują jednak, że rozwój nowoczesnych systemów powinien uwzględniać zasady ochrony danych osobowych już na etapie projektowania regulacji.
Co może oznaczać stanowisko UODO dla rynku energii?
Stanowisko UODO jest istotne dla całego sektora energetycznego. Dotyczy bowiem nie tylko odbiorców końcowych, ale również operatorów systemów dystrybucyjnych, producentów liczników, integratorów systemów informatycznych oraz regulatorów rynku. Jeżeli uwagi zostaną uwzględnione, projektowane rozwiązania mogą wymagać zmian dotyczących częstotliwości gromadzenia danych, sposobu ich prezentacji oraz przeprowadzenia dodatkowych analiz wpływu na prywatność. To z kolei może wpłynąć na przyszły kształt systemu inteligentnego opomiarowania w Polsce.
Dyskusja wokół nowych przepisów pokazuje, że transformacja energetyczna nie dotyczy wyłącznie technologii i infrastruktury. Coraz częściej obejmuje również kwestie związane z zarządzaniem danymi i ochroną prywatności milionów odbiorców energii.
via: uodo.gov.pl; fot. freeimage_cricava