Breaking news
PILNE! Zmiana terminów targów: ENERGETICS 15 grudnia 2020, Warsaw Industry Week 3-5 listopada 2021!

Dr Tomasz R. Smus, CEO Blockchain Alliance, odpowiada na pytania dotyczące rozproszonych baz danych, blockchain, kryptowalut, zabezpieczeń sieci, zużycie energii przez infrastrukturę do kopania, a także ICO.

 

1 blockchain alliance smus tomasz

Dr Tomasz R. Smus, CEO, Blockchain Alliance*

 

Rozmawiała: Izabela Żylińska

 

1. Czym różnią się rozproszone bazy danych (DLT) od technologii blockchain?

Blockchain lub technologie rozproszonej księgi głównej (DLT) zostały zaprojektowane przede wszystkim, by ułatwiać transakcje rozproszone poprzez usunięcie centralnego zarządzania.

To jest prostsze niż mogłoby się wydawać. Blockchain to łańcuch bloków i jest rodzajem DLT. To przypadek powszechnego zjawiska rozpoznawania nazw powodującego zamieszanie. Mamy z nim do czynienia, kiedy sukces określonej usługi, produktu lub aplikacji wyprzedza w rozpoznawalności pierwotną koncepcję, do której należy, co prowadzi w następstwie do pożarcia (kanibalizacji) nazwy swojego imiennika. Można to porównać do produktu samo przyklejających się notatek – nie wszystkie notatki są firmy czy koncepcji Post-it, tak samo nie wszystkie DLT są blockchain.

Z bardziej technicznego punktu widzenia DLT to po prostu zdecentralizowana baza danych zarządzana przez różnych uczestników. Nie ma organu centralnego, który działałby jako arbiter lub dokonywał monitoringu. Forma rozproszonego dziennika rekordów zwiększa przejrzystość (utrudnia oszustwa i manipulacje), przez co bardziej skomplikowane jest włamywanie się do systemu. Natomiast blockchain, oprócz tego, że jest zdecentralizowany, zwiera mechanizmy konsensusu.

2. Czy technologia blockchain może istnieć bez kryptowalut?

Tak, może. Jednak, póki co okazuje się, że systemy zamknięte bez użycia kryptowaluty czy tokenu do potwierdzania transakcji są mniej odporne na krytykę odnośnie transparentności na zmiany zapisów m.in. przez to, że może być tylko jeden węzeł potwierdzający transakcje (node), który może mieć pokusę zmiany zapisów.

3. Od czego obecnie zależy poziom zabezpieczeń sieci blockchain?

Podstawowym celem technologii blockchain jest usunięcie potrzeby pośredników i zastąpienie ich rozproszoną siecią użytkowników cyfrowych, którzy współpracują w celu weryfikacji transakcji i chronią integralność księgi zapisów.

W przeciwieństwie do systemów scentralizowanych, członkowie sieci blockchain posiadają własną kopię księgi głównej lub mogą uzyskać do niej dostęp w otwartej chmurze. W rezultacie, każdy w sieci może mieć dostęp do historycznego dziennika systemu, transakcji i weryfikować ich ważność, umożliwiając wysoki poziom przejrzystości.

Jeśli usunie się centralne zarządzanie, wyzwanie tkwi w znalezieniu skutecznego sposobu na konsolidację i synchronizację wielu kopii księgi głównej. Dokładny proces walidacji i konsolidacji księgi różni się dla różnych typów blokchain, jednak w obrębie swojej sieci członkowie porównują swoje wersje zapisów poprzez proces intuicyjnie zbliżony do głosowania rozproszonego, dzięki któremu konsensus osiągnięty zostaje przez prawidłowy stan księgi. Te mechanizmy walidacji są znane jako rozproszone algorytmy konsensusu. Współpraca i uczciwe zachowanie rozproszonych węzłów są ustalane przez teorie gry lub nagrody za dokonywanie obliczeń. W rzeczywistości zastopowanie powstawania bloków może być bardzo trudne do zmanipulowania, bez znaczącej zmowy części sieci lub posiadania większości mocy obliczeniowej zdolnej do zmiany zapisów w pozostałych księgach. W konsekwencji, systemy blockchain mogą być bezpieczne i odporne na manipulacje.

Inne elementy zapewniające zwiększone bezpieczeństwo to funkcje skrótu (hash) i kryptografia klucza publicznego. Kryptograficzne funkcje skrótu to algorytmy matematyczne lub funkcje jednokierunkowe, które pobierają dane wejściowe i przekształcają je w dane wyjściowe o określonej długości, np. seria 256 bitów, czasami znana jako hash output. Działanie takich algorytmów polega na tym, że wyjątkowo trudno jest odtworzyć oryginalne dane wejściowe z samego hash output. Dodatkowo blockchain używa kryptografii klucza publicznego, asymetrycznego protokołu kryptograficznego. W tym przypadku każdy użytkownik ma dwa klucze kryptograficzne składające się ze znaków numerycznych lub alfanumerycznych (tajny klucz prywatny i klucz publiczny), które można udostępniać innym użytkowników w sieci. Klucze są matematycznie powiązane w taki sposób, że informacja zaszyfrowana przez jedną część może zostać odszyfrowana tylko przez jej odpowiednik. Użycie kryptografii klucza publicznego i prywatnego zapewnia uwierzytelnienie, co oznacza, że ​​transakcja, która jest inicjowana przez źródło, twierdzi, że pochodzi stamtąd, a autoryzacja oznacza, że ​​działania wykonywane są przez użytkowników, którzy mają do tego prawo. Przykładowo sieć może zweryfikować tożsamość nadawcy, ponieważ tylko klucz publiczny nadawcy może odszyfrować oryginalną wiadomość (zaszyfrowaną i podpisaną cyfrowo przez klucz prywatny nadawcy). Wiadomość przetworzona za pomocą klucza publicznego może zostać odszyfrowana tylko przez klucz prywatny odbiorcy, który posiada tzw. secret private key.

Te i inne standardowe funkcje komunikacyjne, takie jak dane, ważność i bezpieczeństwo są osiągane w systemach blockchain za pomocą rozwiązania P2P, czyli bezpośredniej komunikacji, i zabezpieczone zaawansowanymi technikami kryptograficznymi.

4. Powszechnie panuje opinia, że zużycie energii przez infrastrukturę do kopania kryptowalut stanowi bardzo duży problem. Jak można sobie z nim poradzić?

Problemem nie jest zużywana energia przez infrastrukturę do kopania kryptowalut. Ten mechanizm konsumpcji energii występuje we wszystkich innych sieciach, które trzeba utrzymać, aby były przesyłane dane. Blockchain publiczny, co zrozumiałe ze względu na przyjęty model utrzymywania sieci blockchain, zdobył słabą reputację ze względu na obawy związane z zapotrzebowaniem na energię. Niektóre opinie wskazują, że blockchain może zyskać lepszą reputację wśród ludzi, korporacji, którzy doceniają jego potencjał technologiczny, ale mają problemy z aspektem energetycznym. Dlatego warto trzymać się wytycznych ograniczających zużywaną energię, do których zaliczamy m.in.:

  1. Odchodzenie od używania algorytmów opartych o proof-of-work.
  2. Budowanie bardziej energooszczędnych technologii blockchain w oparciu o najnowsze technologie.
  3. Skupienie się na zrównoważonych sposobach wydobywania potrzebnych kryptowalut czy tokenów dla celów utrzymywania sieci np. ze źródeł energii odnawialnej czy tzw. leasingu tokenów.

Podsumowując, można nie być oszołomionym wybitnymi publicznymi projektami blockchain pod względem konsumpcji energii (Ether, Bitcoin itd.), dlatego też najbardziej odpowiedzialnym podejściem jest dokładne zbadanie rozwiązania blockchain i jego implikacji energetycznych przed realizacją. Po zebraniu informacji należy zadbać o świadomy wybór kontra wykazywany największy potencjał w zakresie rozważanej prawdziwej trwałości operacyjnej projektu.

5. Czym jest ICO? Czy i jak możemy wykorzystać je w branży energetycznej?

Wiele nowych przedsiębiorstw buduje obecnie całe firmy oparte na technologii blockchain, ale zamiast zwracać się do publicznych giełd papierów wartościowych lub kapitału wysokiego ryzyka w celu sfinansowania nowej inicjatywy, zwracają się ku crowdfaundingowi, który dają kryptowaluty czy tokeny.

W ciągu ostatnich dwóch lat rozwinął się rynek zwany Initial Coin Offering (ICO). Jest to nowa metoda finansowania start-upów, które wydają swoje tokeny cyfrowe lub kryptowaluty w celu opłacenia prac rozwoju technologii, biznesu czy marketingu swoich produktów. Pierwszy raz taki crowdfunding globalny przeprowadzono w 2014 r.

Tokenizacja pomysłów, idei biznesowych pochodzących od startup-ów jeszcze nigdy nie miała w historii tak w miarę taniego i dostępnego globalnie modelu finansowania potrzeb związanych z uruchamianiem innowacyjnych projektów. Obecnie istnieje oficjalnie ponad 2500 cyfrowych tokenów listowanych na różnych giełdach, co pokazuje, w jaki sposób rozwija się zjawisko finansowania ICO. Jednak ICO miało i ma swoje wady związane z oferowaniem inwestycji w produkt, który jeszcze nie powstał. Nie idą za tym również udziały. Dlatego też przedsiębiorcy próbujący stokenizować biznes w modelu finansowania zwanym STO (ang. Security Token Offering), mogą naprawić te wady i tym bardziej zwiększyć jakość swojego projektu, transparentność i uczciwość wobec swoich inwestorów. Reasumując dziś jeszcze czasem możemy mieć do czynienia z ICO, ale wkrótce to STO stanie się metodą globalnego udziałowego crowdfundingu.

Oba sposoby finansowania start-upów tworzą nową kryptowalutę lub token cyfrowy. Za każdym razem powstawania kryptopieniądza tworzy się nowa cyfrowa ekonomia dla potrzeb przedsięwzięcia. Te procesy dzieją się globalnie na naszych oczach. Za pośrednictwem wielu różnych platform Blockchain tworzy się nowy, alternatywny rynek finansowania wobec takich scentralizowanych podmiotów jak Giełda Papierów Wartościowych czy rynek NewConnect.

Niesamowitą możliwością w tym całym procesie zbiórki jest to, że gdy dojdzie do publicznego ogłoszenia jej rozpoczęcia, inwestorzy detaliczni będą mogli natychmiast zakupić nowo wybite tokeny cyfrowe, opłacając je zazwyczaj innymi kryptowalutami, jak np. Bitcoin lub Eter (rodzima waluta sieci Ethereum).

Należy pamiętać, że w ICO w przeciwieństwie do innych metod pozyskiwania funduszy takich, jak pierwsza oferta publiczna (IPO) lub środki uzyskane z inwestycji venture capital, inwestor nie otrzymuje udziałów kapitałowych w firmie. Zamiast tego obietnica ICO polega na tym, że wytworzony token lub kryptowaluta projektu mogą zostać użyte w produkcie lub będą środkiem rozliczeniowym w platformie, w której powstaną. Istnieje więc nadzieja, że ​​cyfrowy token zyska w oczach inwestorów i wzrośnie jego wartość, a następnie będzie mógł zostać sprzedany z zyskiem.

Dlatego też rynek kryptowalut i ICO przekształca się w kierunku STO, czyli rynku z tokenami udziałowymi, za którymi stoi prawdziwa wartość istniejącego lub rozpoczynającego się przedsięwzięcia, a także natychmiastowa płynność wyjścia z inwestycji.



Zainteresował Cię materiał?

Pełny wywiad z dr. Tomaszem R. Smus
dostępny jest w ramach
"Smart Grids Polska" 2/2019(22).

Zamów czasopismo już teraz na: www.smartgridspolska.pl



* Od 2012 r. związany z rynkami krypto, a od 2017 r. – blockchain. Aktywny inicjator konferencji, wydarzeń biznesowych, badań w tej dziedzinie. Przewodnik i lider nowych, innowacyjnych technologii wykorzystujących m.in.blockchain w zastosowaniach biznesowych. Zaangażowany w wykorzystanie tokena cyfrowego w finansowaniu społecznościowym. W przeszłości zakładał i rozwijał Startups i Fintech Day, platformę spotkań start-upów, nowoczesnych technologii opierającą się o adopcję rozwiązań wirtualnych walut i technologię blockchain. W 2017 r. założył Get The Coin Community z zamiarem edukowania, rozwiązywania problemów dotyczących płatności cyfrowych za pomocą kryptowalut, a także ich codziennego użytku w biznesie. Uświadamia ludzi i całe przedsiębiorstwa z korzyści płynących z adopcji technologii rozproszonych rejestrów baz danych w społeczności Blockchain Alliance w Warszawie.

 

© Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.