Breaking news
Targi ENERGETICS już 17-18 listopada 2020 w Lublinie! Smart-Grids.pl jako patron medialny zaprasza do udziału w wydarzeniu!

Nie od dziś wiadomo, że technologia napędza ówczesny świat. Popularyzacja komputerów i powszechny dostęp do Internetu, tak zmieniły końcówkę ubiegłego stulecia, że przypisano im główną cechę kolejnej rewolucji przemysłowej. Dziś wielu specjalistów twierdzi, że stoimy w przededniu kolejnej, w której główną rolę odegrać ma blockchain – technologia która ma zmienić paradygmaty wielu sektorów gospodarki. Czy energetyka jest na tę rewolucję gotowa?

 

Maciej Dziecielak, Solution Architect, Oracle Consulting*
Maciej Tomkiewicz, Sales Technology Manger, Oracle Polska**

 

Inna model świata

Blockchain, czyli łańcuch bloków, to Święty Graal IT obecnych czasów. Czym jest najbardziej pożądana technologia ostatniej dekady?

Blockchain szturmem zdobywa swoje miejsce w systemach biznesowych, to technologia która pozwala organizacjom, budować rozproszone systemy zaufania i weryfikacji transakcji.

Idea łańcucha bloków została spopularyzowana wraz z nadejściem bitcoina – cyfrowej waluty, która ma zrewolucjonizować świat finansów. Koncepcja blockchain w założeniach bitcoina miała w sposób rozproszony przechowywać rejestr cyfrowej księgi głównej wszystkich transakcji użytkowników sieci uczestników rynku. Zadaniem łańcucha bloków była decentralizacja usługi, pełna jej transparentność i nieodwracalności, co miało gwarantować jej bezpieczeństwo, a w połączeniu z pełną anonimowością stał się mocną konkurencją w stosunku do dzisiejszych systemów bankowych. Wraz ze wzrostem popularności walut cyfrowych, rosła popularność mechanizmu, który był ich gwarantem.

Blockchain poza implementacją rozproszonego rejestru księgi głównej zaczął być wykorzystywany w innych obszarach niż sektor finansowy, a idea systemów decentralizowanych zyskała rzesze zwolenników, którzy okrzyknęli go rewolucją na miarę powstania Internetu. Czy słusznie?

Blockchain – inna baza danych

Blockchain zgodnie ze swoją funkcjonalnością jest oprogramowaniem do obsługi rozproszonej bazy danych, która charakteryzuje się kilkoma wyróżniającymi ją cechami:

  • Dane przechowywane w ramach łańcucha bloków są rozproszone, a co za tym idzie każdy węzeł sieci posiada identyczną strukturę i zawartość danych.
  • Brak centralnego serwera – rozwiązanie nie ma nadrzędnej jednostki, każdy węzeł w sieci jest równoważny, a każda kopia bazy w ramach sieci zawiera komplet informacji o niej.
  • Wszyscy użytkownicy, w tym w szczególności każdy węzeł w sieci, mają dostęp do wszystkich transakcji, jakie zaszły w ramach rozproszonego rejestru.
  • Dane w ramach rejestru w wyniku operacji dodawania nowych wpisów są ze sobą nierozerwalnie połączone i zabezpieczone kryptograficznie, przez co nie ma możliwości ich zmiany, a każda transakcja na trwale zostaje zapisana we wszystkich węzłach sieci i nie można jej usunąć bądź zmodyfikować.
  • Każda operacja w ramach łańcucha bloków wymaga przejścia przez ustalony proces konsensusu – uczestnicy sieci muszą autoryzować daną transakcję.

Połączenie tych głównych cech w ramach jednego rozwiązania daje niesamowite wyniki w praktyce. Rozwiązania oparte o łańcuch bloków cechuje przede wszystkim:

  • Wysoki poziom bezpieczeństwa – sieci opartej o blockchain nie da się wyłączyć. Nie ma jednego miejsca, serwera, któremu można odłączyć zasilanie i odciąć sieć od transakcji w ramach bazy.
  • Transparentność – tutaj wszystko jest jawne. Nie ma sytuacji, w której uczestnik sieci jest zmuszony ufać tzw. „czarnej skrzynce”. Są to operacje i transakcje, które zachodzą w systemie, a decyduje o nich ich właściciel.
  • Konsystencja danych – brak funkcji „update”. Każdy kolejny potwierdzony blok zapisany w łańcuchu zawiera ułamek poprzedniego. Tak skonstruowany mechanizm nie dopuszcza zmian w historii, raz zapisane dane można zmienić tylko i wyłącznie nową transakcją.
  • Poprawność danych – cecha, która umożliwia przeprowadzanie transakcji bez autoryzowanej strony bądź jej nadzorcy. To uczestnicy sieci autoryzują każdą transakcję i dbają o ich poprawność. Dzięki tej właściwości w ramach sieci bitcoin codziennie dochodzi do milionów transakcji między osobami, które z założenia wzajemnie sobie nie ufają, a nawet się nie znają.

Fenomen tkwi w prostocie. To już nie jeden gracz, a cała sieć decyduje o jej stanie, niezależnie kogo bądź co reprezentuje.

Stanu cyfrowych pieniędzy, kontraktów czy przypisanych wartości nie ustala emitent, bank czy jakikolwiek operator. Nie ma takiej potrzeby, ponieważ cała sieć wie kto ile ma i ile może wydać, kto i jaką umowę podpisał, kto i ile energii wyprodukował bądź zużył. Cała historia, od początku do końca w ramach łańcucha, na setkach węzłów uczestników sieci, której nikt nie jest wstanie zmienić ani wyłączyć.

Czas na blockchain.

Energetyka – czy blockchain ma moc?

W powszechniej opinii specjalistów panuje przekonanie, że branża energetyczna jest sektorem dla IT specyficznym. Jest mocno hermetyczna, wyspecjalizowana w swojej dziedzinie o skomplikowanych zależnościach i strukturze.

Rzeczywistość opinię weryfikuje aż nadto, natomiast wyzwania stawiane przez rynek, regulatora i decydentów każą coraz częściej zarządzającym obszarami IT spoglądać w stronę innowacji już nie tylko w obszarze sieci elektroenergetycznej i systemów OT, ale zdecydowanie dalej, poza własny sektor.

Pierwszym i najczęstszym przykładem projektów w ramach wykorzystania łańcucha bloków jest bezpośredni system rozliczania energii. Japonia, Stany Zjednoczone, Kanada to pierwsze państwa, w ramach których uruchomiono mikro-klastry, gdzie nadwyżkę produkcji energii ze źródła fotowoltaicznego użytkownik mógł sprzedać bezpośrednio swojemu sąsiadowi, który takiego źródła nie posiadał bądź borykał się z niedostateczną produkcją. Transakcja dokonywana była poza pośrednikiem, a sposób jej rozliczenia opierał się o kryptowaluty. Wykorzystanie blockchain w rozliczeniach bezpośrednich to już nie pilotaż, a projekt biznesowy, który z miesiąca nie miesiąc zyskuje nowych zwolenników i mocno przyczynił się do rozwoju energetyki prosumenckiej.

Kolejnym bardzo popularnym przykładem badań R&D w Europie jest wykorzystanie potencjału inteligentnych kontraktów, instrukcji wykonywalnych zapisanych w ramach łańcucha bloków, które są odpowiednikiem tradycyjnych umów i ich warunków. Testy tego rozwiązania w zestawieniu z licznikiem inteligentnym pokazują pełnie możliwości egzekwowania zdalnie zapisów umowy bez konieczności stron trzecich i bez obaw o jego nieautoryzowane użycie. Forma takiego zapisu umożliwia na przykład ograniczenie mocy umownej do mocy bezpiecznej w przypadku problemów z produkcją energii i wprowadzenie ograniczenia zgodnie z Prawem energetycznym.

Zastosowań takiego podejścia jest sporo, a zapis kontraktów w formie wykonywalnego kodu zabezpiecza, upraszcza i przyśpiesza procesy, które w tradycyjnym podejściu angażują niejednokrotnie wiele osób.

Niezaprzeczalność i niepodważalność zapisu w ramach blockchain, uruchomiły również kilka ciekawych projektów sieci do bilansowania jej uczestników. Włączenie w rozliczenia elementów IoT w postaci liczników energii oraz podmiotów odpowiedzialnych za bilansowanie dały bardziej miarodajne wyniki niż sposób raportowania wykorzystywany obecnie. Transparentność podejścia i wgląd do globalnego rejestru pozwala lepiej zarządzać danymi.

Rozproszone rejestry mają swój potencjał również w ramach procesów związanych z obrotem energią elektryczną i budowaniem konkurencyjnej sprzedaży. Ciekawym przykładem jest forma mikropłatności za usługi ładowania samochodu elektrycznego bez konieczności zbędnej rejestracji bądź identyfikacji pojazdu. Kolejnym projektem, który mocno interesuje koncerny energetyczne w Europie Zachodniej jest budowanie społeczności wokół spółek obrotu z wykorzystaniem platform lojalizacyjnych, które umożliwiają wymianę emitowanych w ramach gratyfikacji punktów i usług bezpośrednio między jej użytkownikami.

Czy blockchain wyeliminuje bądź ograniczy wpływ dużych koncernów energetycznych? Absolutnie nie. Jednak pod jednym warunkiem. Systemy rozproszone i decentralizacja wartości to kierunek, od którego uciec się nie da. Ważne jest aby tej chwili nie przeoczyć i dostosować swój biznes do zmieniającego się otoczenia.

Przygotowanie platform wymiany wartości oraz bycie jego aktywnym elementem wydaje się niezbędnym minimum, jakie w ramach kierunku decentralizacji procesowej w energetyce winny w najbliższym czasie nastąpić. Należy pamiętać, że nie wszystkie procesy i wartości da się decentralizować, a projekty i wykorzystywanie technologii blockchain niejednokrotnie może je skomplikować, co zawyży ich koszt i uczyni nieużytecznymi. Podejście poprzez weryfikację koncepcji innowacyjnych pomysłów względem cech i możliwości technologii jest rzeczą najważniejszą.

 

* Solution Architect w Oracle Consulting w Pionie Utilities odpowiedzialny za wsparcie biznesowe projektów, rozwój i strategię dla największych koncernów energetycznych w Polsce.
** Sales Technology Manger w Oracle Polska, członek EMEA Blockchain Community, lider Blockchain w Oracle w Polsce, odpowiedzialny za rozwój i strategię w obszarze Europy Centralnej z 20-letnim doświadczeniem w sektorze Industry.

 

Artykuł ukazał się w ramach czasopisma "Smart Grids Polska" 2/2018(20).

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy ARTSMART Izabela Żylińska.

 

Zobacz także: